The Elder Scrolls V: Skyrim – Opis gry

Jakiś czas temu, szperając w archiwach przypadkiem odnalazłem płytę, na której znajdowały się zrobione niegdyś przeze mnie screenshoty 🙂 Postanowiłem więc podzielić się z Wami tym „znaleziskiem” na niniejszym blogu – przy okazji pisząc słów kilka o grze, której dotyczyły…

Tytuł gry: The Elder Scrolls V: Skyrim.

Data zrobienia screenshotów: maj 2012 roku.

Tym sposobem dotarliśmy do ostatniej części serii Wspomnienia Gracza (przynajmniej w dotychczasowej formie). Przed Wami zatem ostatni tytuł pochodzący z okresu przed założeniem niniejszego bloga – z którego udało mi się zachować materiały pochodzące z rozgrywki. Tak się akurat złożyło, że od mojego ostatniego spotkania z piątą częścią serii The Elder Scrolls mijają właśnie 4 lata. Z tej okazji przedstawiam Wam postrach krainy Nordów i zarazem najbrzydszego z bohaterów tej jakże zacnej opowieści – elfa Adriana. Do dzisiaj zastanawiam się, kto przy zdrowych zmysłach stworzyłby leśnego elfa specjalizującego się we władaniu łukiem i… mieczem dwuręcznym – ależ kombinacja! W istocie przeciwnicy uciekali w popłochu na sam jego widok. Uroczy, nieprawdaż?

Jeśli z jakiegoś powodu jeszcze nie słyszeliście o tym tytule, to polecam Wam tekst kolegi po fachu – Jeden z powodów, dla których uwielbiam Skyrima. Ja skupię się natomiast na tym, co zapamiętałem z podróży po tej krainie. Najpierw jednak małe wyznanie – był to pierwszy i zarazem ostatni TES, którego ukończyłem w całości. Tak wiem, Morrowind i Oblivion czekają na „dokończenie”, ale chyba wstrzymam się do premiery modyfikacji Skywind – w końcu następna część nieprędko się ukaże. A co zapamiętałem z mojej wyprawy do prowincji Skyrim? Najlepiej wspominam podziemia krasnoludzkich ruin, które zawsze potrafiły czymś zaskoczyć – no i niesamowitą ścieżkę dźwiękową. Z drugiej strony nie mogę wybaczyć Bethesdzie mało satysfakcjonującego zakończenia, które nieco mnie zawiodło… ale kto by się tam tym przejmował 🙂 Dovahkiin, Dovahkiin!

Źródło: GRACZ.ORG

Podoba ci się wpis? Podziel się nim!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *